Prezydent Argentyny obiecuje “odwrócenie” wyniku niedzielnych prawyborów

0
17
epa07770450 The President of Argentina, Mauricio Macri, takes part in a press conference one day after finishing second in the first round of the presidential election, in the 'Casa Rosada' Government House, in Buenos Aires, Argentina, 12 August 2019. Macri said he is planning an electoral comeback for the second round in October and he announced economic measures against the strong devaluation of the Argentine Peso one day after the vote. EPA/Juan Ignacio Roncoroni Dostawca: PAP/EPA.

“Ufam, że w październiku (…) ci, którzy nie chcą powrotu do przeszłości, dołączą do nas” – powiedział w poniedziałek Macri na konferencji prasowej.

Zwycięstwo Fernandeza w niedzielnych prawyborach spowodowało głęboką, największą od 18 lat zapaść na argentyńskich rynkach, m.in. akcji i obligacji. W poniedziałek notowania na giełdzie w Buenos Aires spadły o prawie 38 proc. w porównaniu do piątkowego zamknięcia. Osłabła także argentyńska waluta.

Niedzielne prawybory były pierwszą okazją dla Argentyńczyków wyrażenia swoich preferencji przed właściwym pojedynkiem 27 października między realizującym kurs bolesnych reform wolnorynkowych Macrim a jego czołowym przeciwnikiem, zwolennikiem interwencjonizmu państwowego w gospodarce, Alberto Fernandezem.

Razem z Fernandezem, uważającym się za spadkobiercę byłego prezydenta Juana Perona i stworzonego przez niego ruchu peronistycznego, na stanowisko wiceprezydenta kandyduje była prezydent Cristina Fernandez de Kirchner.

Eksperci uważają, że wynik niedzielnego głosowania jest wyrazem głębokiego niezadowolenia Argentyńczyków z sytuacji gospodarczej, która zdominowana jest przez 40-procentową inflację i ponad 10-procentowe bezrobocie. Podkreśla się, że w społeczeństwie panuje niepokój, a rząd jest “oderwany od rzeczywistości” i nie radzi sobie z problemami.

Inwestorzy zagraniczni popierają Macriego, mimo że jego polityka wywołała głęboką recesję, a jego ponowny wybór oznaczałby dalsze głębokie cięcia w wydatkach publicznych. Obecny prezydent twierdzi jednak, że jego polityka reform wolnorynkowych w końcu “znormalizuje” gospodarkę. (PAP)

sp/

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here